24 lipca 2016

Shiro No Game No Life Kotobukiya - sesja zdjęciowa


Zaczynam wstawanie z grobu od małego wpisu jakim będzie wejście zakulisowe w moje ostatnie szaleństwo zdjęciowo - dioramowe.
Jest to moja pierwsza próba z tworzeniem pseudo dioram i jestem z efektu nawet zadowolona. Samo zrobienie zdjęcia zajęło mi godzinę, ale przygotowanie do niego ok. miesiąca. Brzmi dziwnie i przerażająco, ale chodzi głównie o fakt, że zwyczajnie nie miałam czasu pochodzić za rzeczami potrzebnymi do zdjęcia. Dodatkowo sporo z tego co planowałam było dla mnie niewykonalne i końcowy efekt jest zupełną improwizacją.

28 czerwca 2016

Piątkowe spotkanie z figurkami w Warszawie (odwieszenie bloga)

Już w ten piątek możecie spotkać mnie podczas prowadzonego przeze mnie panelu o figurkach :). Sam panel odbędzie się w sklepie Yatta.pl Centrum Popkultury o godzinie 16:00. Postaram się skupić na najbardziej podstawowych kwestiach związanych z figurkowym hobby, ale dorzucę też sporo ciekawostek które poznałam w ciągu 5 lat zbierania figurek. Nacisk położę napewno na tym co przeraża początkujących oraz na podróbkach. Ponieważ nie ma nic bardziej zabawnego niż figurkowe derpy :P. Zapraszam was serdecznie. 


Jeżeli chodzi o poprzednią notkę oraz zawieszenie - tak, blog jest oficjalnie odwieszony. Niestety do najbliższej notki jeszcze potrzebuje dwóch sesji w studiu oraz dwóch w "plenerze". Do tego napisanie tekstu też mi chwilkę zajmie. Nie mniej jednak mam szkic tekstu i pełne plany. Ze względu na pracę mogę nad nim siedzieć tylko w weekendy. Dlatego podejrzewam, że "Shiro Phat Company vs Shiro Kotobukiya" pojawi się dopiero w pierwszej połowie lipca. 

30 marca 2016

Przerwa

Zbierałam się na napisanie tej notki już od bardzo długiego czasu. Z dniem dzisiejszym, na czas nieokreślony zawieszam działalność bloga "Maośkowa Szafa". Jest to dla mnie ciężka decyzja, ale jeszcze bardziej ciężko jest mi patrzeć na brak nowych wpisów na Facebooku i prawie cztero miesięczną przerwę we wpisach (nie jest to nic niby nowego... ). Wiem, że ta przerwa może ciągnąć bardzo długo, dłużej niż zwykle i nie chce, by był to kolejny blog który umarł śmiercią naturalną.

Powodów zawieszenia jest kilka. Niestety nie jest to brak sprzętu czy brak czasu. Zdecydowałam jednak zachować je dla siebie.

Korzystając z okazji chce bardzo podziękować wszystkim którzy pomagali mi w recenzjach oraz wspierali w mojej małej recenzenckiej działalności. Bardzo dziękuje osobom które komentowały i czytały moje - czasami nawet nie poprawiane, wypociny. Dziękuje, bo to dzięki wam miałam ochotę dalej pisać i robić coraz lepsze zdjęcia. Nawet wasze jedno kliknięcie pod postem na FB niesamowicie mnie cieszyło. Doceniam to, nawet nie wiecie jak bardzo.

Nie jestem w stanie określić kiedy wrócę do pisania recenzji. Kiedyś napewno powrócę. Postaram się też by wrócić w lepszej formie, z jakimś porządnie ogarniętym planem, by nie robić tego na pół gwizdka jak do tej pory. Jeżeli wrócicie do mnie po tym czasie, będzie mi niezmiernie miło. I obiecuję, że was nie zawiodę. Jeszcze raz bardzo wam dziękuje, za każdą sekundę którą spędziliście na tym blogu oraz na jego fanpage'u.

Mam wielką nadzieję, że zobaczymy się ponownie niedługo :).


Mao 

29 grudnia 2015

Momohime 1/8 ALTER

Wśród całej mojej kolekcji jest kilka egzemplarzy które cenie sobie szczególnie. Kilka, których zdobycie kosztowało mnie sporą ilość gotówki, bądź sporo cierpliwości i czasu poświęconego na szukanie. Im więcej czasu spędziłam na szukaniu, im więcej musiałam odkładać by zdobyć tą konkretną figurkę, tym bardziej jest dla mnie drogocenna. Każdy z nas, niezależnie od tego co zbiera, ma w swojej kolekcji tą jedyną perłę której za nic w świecie nie odda.
W mojej kolekcji o swoje miejsce napewno nie musi martwić się Momohime. Jakiś czas temu mogliście zerknąć na zdjęcia i przeczytać krótki tekst na jej temat na blogu. Nie za często zdarza mi się  przygotowywać notkę specjalnie dla nowego nabytku, ale Momo zdecydowanie należy do tych "wyjątkowych" figurek. Dlatego jeszcze trudniej było mi zabrać się za porządną recenzję, kiedy w kolejce stoi naprawdę ogromna ilość figurek. Za Momohime przemawia przede wszystkim gotowa sesja zdjęciowa, ze studia jak i plenerowa.